Miejsce w wirtualnym świecie dla moich ulubionych ulubień.
sobota, 21 grudnia 2013
Mollie potrafi !

Jest, jest, jest !!!

Znalazłam dziś przypadkiem w pobliskim kiosku, To dopiero prezent na święta - polska wersja słynnego "Mollie makes". W środku same delicje. Oj miło trzyma się w ręku ta gazetę.... Gazetkę iście kreatywną! Nie tylko szydełko, druty ale i filc, szycie.... i inne techniki...  Cudna jest po prostu. Już kupiłam prenumeratę :)

A tu można zajrzeć do środka:

http://ulubionykiosk.pl/demo/106-mollie-potrafi

 

poniedziałek, 25 listopada 2013
Eksperyment (5)

Postanowiłam rozprawić się z kolorem. Droga (15zł) niemiecka farba do tkanin rady wełnie nie dała, ale za to zwykły, polski barwnik, taki najtańszy(1,8zł), dał :) Ma moc!

I po farbowaniu kolor mam!

Granat nieco wpadający w fiolet. Mąż dzielnie zainstalował kółeczka, a ja przystąpiłam do wykonania "ozdóbek". Filcowanie na sucho !

Jedna strona będzie bardziej w fioletach i różach, a druga w niebieskim.

C.d.n. ;)

wtorek, 19 listopada 2013
Metamorfoza

W przerwie na filcowanie/fabrowanie powstało coś innego...

Miałam takie brzydactwo:

Najpierw wyczyściłam i powlekłam kilkoma warstwami białego akrylu...

No i lakierem też :) Potem motyw lawendy....

I pierwszy wysiew za mną :)

Tymianek i bazylia..... Stokrotki dla córki :)

środa, 09 października 2013
Usprawiedliwiam się, czyli witaj skarbie...

Trzy miesiące.... Tyle mnie tu nie było. Nie z powodu lenistwa, ale z powodu wielkiej rewolucji w naszym życiu. W drugiej połowie lipca znalazłam się w szpitalu, a 12 sierpnia przyszło na świat nasze dziecko nr.3 - Michał. Trochę trwało ogarnięcie życia i nauka funkcjonowania pięcioosobowej rodziny. Ale już wracam. Moja nieobecność na blogu nie oznacza jednak zastoju w robótkowaniu. Co prawda w czasie miesięcznego pobytu w szpitalu jakoś nie miałam mega zapału do roboty, ale coś powstało. Szczególnie, że musiałam cały czas leżeć, a na leżąco nie najwygodniej się robi.

Drogie panie i panowie - oto Michał:

 

wtorek, 25 grudnia 2012
świątecznie

Zapanował u nas w domu mór najprawdziwszy. Pinokio z Pinezką leki przeciwgorączkowe zagryzają pierniczkami. Tak więc, w obawie przed rozpowszechnianiem zarazy, gości nie będzie. Zapraszam jednak na "bezpieczną" wizytę w naszym domu....

Proszę wchodzić...

....siąść na kanapie....

..... albo przy choince......

..... i skosztować piernika lub makowca.....

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

sobota, 22 grudnia 2012
Przedświątecznie

Wyścig trwa... Z zakupami, porządkami, lepieniem pierogów, pieczeniem pierniczków.... Wyścig, w którym nie mam szans na zwycięstwo, bo zawsze o czymś zapomnę, czegoś nie zdążę zrobić. I zupełnie nie jest to problem ;)

Problem to co innego - uległam pokusie i nałożyłam dziś miseczkę świątecznych ciasteczek, do spróbowania, do popołudniowej kawki. Zdążyłam zdjęcie zrobić, odniosłam aparat, wracam.... I co ? Pinokio, Pinezka i Ulubiony z minami niewiniątek, a miseczka pusta.... Kawka była dobra :)

Pozdrawiam przedświątecznie :)

poniedziałek, 17 grudnia 2012
Ta dammmmm... Otwarte !!!

Witam, moje drogie, blogowe koleżanki!

Stęskniłam się za moim wirtualnym miejscem na ziemi ;) A że już wszystkie zawodowe egzaminy zostały szczęśliwie za mną w tyle, mogę powrócić do moich szydełek, drutów, igiełek, włóczek.... A przecież czeka na mnie tyle innych technik i materiałów...

Zatem, po półrocznej przerwie, ponownie OTWARTE :)

wtorek, 07 sierpnia 2012
ZAMKNIĘTE

Jak widać od jakiegoś czasu blog nie działa. Nie dlatego, że mi się nie chce. Chce mi się, nawet bardzo. Ale jesienią muszę zdać bardzo ważny i trudny zawodowy egzamin. Tonę w książkach, a szydełka, druty i igły patrzą na nie z niesmakiem. Trudno, kiedyś to zdam (oby), i powrócę do robienia.....

Tak więc do zobaczenia w drugiej połowie listopada!

wtorek, 20 marca 2012
Wspomnienia z weekendu

Miniony piękny weekend wykorzystaliśmy na wycieczkę do Białegostoku. A że lubimy łączyć przyjemne z przyjemnym, jednym z góry upatrzonych celów wyjazdu był koncert Kasi Groniec. Jak zawsze było cudnie.....

Nie będę się upierać ze jest, że jest to muzyka która wpadnie w ucho każdemu. Nam się podoba :) Po koncercie były autografy, zdjęcia.... Mam i ja :)

wtorek, 06 marca 2012
Dla pragnących wiosny

Moje parapetowe storczyki chyba czują, że potrzebuję wiosny jak kania dżdżu.... Zakwitły z mocą i siłą. Dają nadzieję, że zima poszła już sobie precz, daleko....

środa, 21 września 2011
Druciaki po raz pierwszy

Wziełam druty w ręce. Łatwo na razie nie jest, ale idzie robota do przodu. Uczę się pracy z drutami. Razem z Asią  kupiłyśmy sobie fajne drutki KnitPro - i jak doświadczona Joanna mówi - to istne mercedesy w drutowej kategorii :) iNa poczatek prosty projekcik. Na razie nie powiem co to :) - zobaczymy co z tego wyjdzie.

czwartek, 08 września 2011
Cross Stitcher 243

Kolejny numer cieszy oczy  i serce ;)

Jak zwykle okładeczka jest już obietnicą....

A dalej... Prezentacja gratiska ;)

Ciekawy igielnik:

 

Poduszeczki:

I coś co zawsze mi się podobało ;)

A na koniec szkółka techniki gobelinowej :)

czwartek, 04 sierpnia 2011
Troszkę się dzieje..

Rumiankowy "smile" już skończony. Wyprany, zawisł w oknie aby wyschnąć....

Jak juz wyschnie i go uprasuje to oczywiście dokonam należytej prezentacji :)

A skoro hafcik na finiszu postanowiłam wziąć się za bary z drutkami :) Akrylowa włóczka z "taniego sklepu"  w sam raz na wprawki :)

Umiem prawe i lewe oczka - może równe nie są, ale nie od razu Kraków zbudowano :) Będę ćwiczyć !!!

niedziela, 26 czerwca 2011
Wakacje nie tylko blogowe :)

Juz za kilka godzin wsiadamy w samochodzik, jedziemy na lotnisko a potem wiuuuuuu..... I nastepi 15 dni nic-nie-robienia. Cudnie. W walizki zapakowałam równiez coś robótkowego. Mam nadzieje że powstanie bolerko, na wzór takiego: (zdjęcie z sieci,  nie znam autorki)

 

Moje bedzie ze śliwkowej Wirgini :)

Zabieram też zakupiony kiedyś zestawik do haftu, o ten:

Nie wiem jak będzie z dostępnością do sieci, więc byc może znikam na 2 tyg!

Do zobaczenia :)

 

 

wtorek, 14 czerwca 2011
Osiołkowi w żłoby dano....

... o  osiołek (czyli ja) nie umie sie zdecydować na nowa robótkę szydełkową. Od dawno myślę o bolerku/kamizelce etc. Ale za nic nie umiem sie zdecydować na wzór. Dziś nasze łózko pokryło sie gruba warstwą robótkowych gazetek.... a ja nadal w kropce - co teraz robić ??

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
free counters