Miejsce w wirtualnym świecie dla moich ulubionych ulubień.
czwartek, 28 października 2010
Cztery różne

Każde w innym stylu, ale każde mi sie podoba. Od dłuższego czasu noszę się ze zrobieniem sobie bolerka. I takiego samego dla Pinezki ;) W sieci setki, tysiące propozycji.... ale jak trzeba wybrac model, to jakoś tak trudno.

Na razie moi faworyci to (kolejnośc czysto przypadkowa) :

 

A Co Wy o nich myślicie ??

czwartek, 21 października 2010
Kolejne....

Kolejna zakupy. Tym razem milusia włóćzka, śnieznobiała.... i druty do niej, na spróbowanie. kto wie, może się nauczę ??

Kupiłam tez kawałek ładnego materiału. Mam na niego pomysł... ale do tego potrzebuję troche wolnego czasu. A tego niestety kupić nie mogę. A jakże wielka szkoda....

 

Serdecznie dziękuję za wszystkie wpisy i komatarze!

Miło, że do mnie zaglądacie :))

piątek, 15 października 2010
Hortensja (1)

W sierpniu pokazywałam początek pracy nad hortensją DMC. Rozbieg był długi ;) ale praca ruszyła. Na razie niewiele, ale jakoś czasu brak ;)

Oczywiście jak zwykle wziełam za duzy kawałek kanwy... a liczyłam i liczyłam i niby miało być dobrze..... Ale w gruncie rzeczy lepiej za dużo niż za mało.....

niedziela, 10 października 2010
Herbatka

Niestety - nie mam nic robótkowego do pokazania. Bycie pracującą matką  szkolaniczka i przedszkolaczki jest bardziej czasopochłaniające niż bycie matką przedszkolakcza i domowej dziewczynki. Ale cóż... jeszcze tylko z kilkadzesiąt lat pracy (pewnie koło 20-30) i już już emeryturka ;) A i dzieci juz będą wtedy  spore ;)

Ale wieczorem jest zawsze czas na kubełek ( bo to nie jest kubek ;) goracej herbaty....

Zapraszam Was więc dziś na gorącą herbatę z cytryną.....

Koci kubek - przywieziony z Lizbony - jest baaaardzo pojemny (700ml) więc po łyku starczy dla Wszystkich :)

 

Pozdrawiam !!!

poniedziałek, 04 października 2010
Zimno, zimno....

Wieczorami w domu zrobiło sie chłodno. A jeśli jest mi zimno w stopy, to jest mi zimno "po całości" ;) Dlatego tez powstały kapciochy - robiło sie ja naprawde szybiutko. Oba zajeły mi ok 3 godzin - w tym kilkukrotne prucie w poszukiwaniu właściwego rozmiaru. Ale juz grzeja mi stópki :)

piątek, 01 października 2010
Pinezkowa poduszeczka

Haft skończony - poduszeczka uszyta :)

Udało sie bez strat w ludziach i palcach - powoli zaczynam rozumieć moja maszynę....

Pinezka zadowolona, a to dla mnie najważniejsze.

Wielkośc poszewki to 38 na 32 cm.  Z ociepliny krawieckiej uszyłam też wypełnienie - ale to, to już było proste.

free counters