Miejsce w wirtualnym świecie dla moich ulubionych ulubień.
piątek, 29 stycznia 2010
Koroneczki zdobią komody

Ulubiony zrobił takie sprynte cosie z gwoździków, i koroneczki wiszą już w miejscu docelowym.

Na dużej komodzie:

 

I na "słupku":

 

Efekt zamierzony - osiągnięty :)

niedziela, 24 stycznia 2010
Kuchnia śródziemnomorska (3)

Cóż mozna robić w tak mroźną niedzielę ?? Można pomachać igiełką!!

Więc są i efekty. Skończone drzewko oliwne:

Udało mi się zrobić zdjęcie w promieniach południowego słońca:))

A wieczorkiem tak wygląda kolejny element pracy:

 

czwartek, 21 stycznia 2010
Kuchnia śródziemnomorska (2)

Drzewko oliwne już prawie gotowe. Brak tylko backstitchy i cienia ramki. Strasznie dużo zmieniania kolorów było przy wyszywaniu listków....

I tak sobie wybieram.... który element wyszywać jako kolejny ;)

poniedziałek, 18 stycznia 2010
Kuchnia śródziemnomorska (1)

No to ruszyłam z nową pracą. Oryginał firmy Dimensions wygląda tak:

 

Ja jednak trochę zmieniłam - nie wyszywam na jasnozielonym metriale, ale na białym. Zatstawiałam się też nad szarym, ale w końcu jednak biały. Na razie postawione kilka krzyżyków:

Na dobry początek!

piątek, 15 stycznia 2010
Koroneczki

Bardzo dziękuję za tyle ciepłych życzeń powrotu do zdrowia. Jest zdecydowanie lepiej - medycyna znów odniosła sukces ;)

 

A tymczasem z bielutkiej Muzy powstały koronoczki, które przyozdobią półki w kredensie. Dziś zostały leciutko nakrochmalone, uprasowane, a jutro zamocujemy je na miejscu. Tak wyglądały na etapie schnięcia:

 

Dotarła do mnie rówież przesyłka z brakującymi mi mulinkami do nowej pracy.... ale o tym na razie cicho sza!!

 

Serdecznie Was pozdrawiam!!!

poniedziałek, 11 stycznia 2010
Powaliła mnie...

.... angina. Taka typowa, pełnoobjawowa, z gorączką 39.... A w gardle setki żyletek... To niehumanitarne, żeby ludzie tak chorowali. Z tego co pamiętam, ostatnią anginę przerabiałam w jakiejś małej podstawówce. Mam nadzieję, że jutro dzięki dożylnym antybiotykom poczuję się już lepiej....

wtorek, 05 stycznia 2010
Szydełkowy bieżniczek

Powstawał w tak zwanym międzyczasie - ale jego zasadnicza część powstała w sylwestrową noc ;)

Tak prezentuje się w częsci jadalnianej w naszej nowej kuchni:

I z bliska:

 

Nitka- Muza w kolorze ekri.

Ładnie się prezentuje :)

niedziela, 03 stycznia 2010
Noworoczny prezent

Z okazji Nowego Roku zrobiłam sobie prezent. Chciałam zaprenumerować sobie Cross Stitchera - u mnie w mieście nie mam szans na kupienie, w stolicy też regularnie nie bywam, żeby nabyć w Empiku.

Przeszukałam polskie oferty - ale konkurencja cenowa prenumeraty wobec ceny w Empiku żadna......

Za to na stronie brytyjskiej cena bardzo mi się spodobała - dwa lata ( 26 numerów) za 89 funtów (406 złotych). W Empiku kupiłabym 10 wydań za tą kwotę. Mam tylko nadzieję, że nic nie naknułam przy zakupach i pierwszy zamówiony numer niedługo do mnie dotrze :))

Mój Ulubiony pomagał mi nie pogubić się w czasie tego zamawiania, i w końcu zadał zasadnicze pytanie: " A po co Ty to właściwie kupujesz??". Odpowiedziałam - "bo chcę". Zrozumiał..... więcej pytań nie zadawał ;)

 

I Wam życzę miłego Nowego Roku!!

 

P.S. A ja znowu dobowy dyżur w pracy.......

free counters