Słowa o mnie, moich najbliższych, i o tym, czym lubię wypełniać sobie czas
niedziela, 30 października 2011
Porady szukam

Pokazywałam kiedyś takiego maluszka:

Maluszek ma już przeznaczenie :

Mam teraz problem z zapięciem... Co tu wymyślić, aby pewnie i mocno się zapinało, ale jednocześnie aby nie wyrywać filcu..... Czy kawałak rzepa sie nada ?? Jak myślicie ? A moze inny pomysł ???

czwartek, 06 października 2011
Blokuje się...

Może jednak zacznę po kolei...

Wędrując kiedyś  z Asią po blogach różnistych trafiłyśmy tutaj - do Alany . Bardzo nam się ten ni to kołnierzyk, ni to szaliczek  spodobał. A że ja w drutach niezbyt wprawna jeszcze jestem, to Asia zrobiła mi prezencik :)  Dostałam prosto z drutów zdjęty cosik, do samodzielnego wykończenia :)

Najpierw poczytałam, jak go zablokować. Bogatsza o wiedzę zaczerpniętą z sieci :

I jeśli komuś sie wydaje ta włóczka znajomą - to ma rację :). W poprzednim poście pokazywałam moje własne próby dorobienia do szaliczka rękawiczek - mitenek. I mam nadzieję, że niebawem pokaze całość :))

środa, 21 września 2011
Druciaki po raz pierwszy

Wziełam druty w ręce. Łatwo na razie nie jest, ale idzie robota do przodu. Uczę się pracy z drutami. Razem z Asią  kupiłyśmy sobie fajne drutki KnitPro - i jak doświadczona Joanna mówi - to istne mercedesy w drutowej kategorii :) iNa poczatek prosty projekcik. Na razie nie powiem co to :) - zobaczymy co z tego wyjdzie.

wtorek, 13 września 2011
Dla Pinezki

Pinezka jest jeszcze małą dziewczynką, więc nitka która została z mojego bolerka z powodzeniem starczyła jeszcze na Pinezkowe bolerko. Wzór wymagał dość mocnej modyfikacji i twórczości własnej też było sporo, ale jakoś się udało ;) I teraz Pinezka chodzi w bolerku do przedszkola. Przepraszam, ale na zdjęciach panna jeszcze przed czesaniem porannym :)

czwartek, 08 września 2011
Cross Stitcher 243

Kolejny numer cieszy oczy  i serce ;)

Jak zwykle okładeczka jest już obietnicą....

A dalej... Prezentacja gratiska ;)

Ciekawy igielnik:

 

Poduszeczki:

I coś co zawsze mi się podobało ;)

A na koniec szkółka techniki gobelinowej :)

czwartek, 01 września 2011
Maleństwo

Wraz z początkiem roku szklonego postanowiłam solidniej wrócić do pisania bloga. Zaniebdałam się aż strach ;)

Na początek pokażę maluśki hafcik, który powstał praktycznie w ciągu jednego wieczornego  robótkowania z Asią. Tak fajnie jest mieć z Kim posiedzieć, podziubac i pogadać. O nitkach, o dzieciach, o byciu kobietą.... o życiu ;)

Hafcik ma konkretny cel - ale o tym niebawem :)

wtorek, 16 sierpnia 2011
Cross Stitcher 242

Kolejny miły numer. Miły do oglądania, poczytania i do potrzymania w ręku. Po prostu przyjemność posiadania ;)

Okładeczka - już na pierwszy rzut oka całkiem apetyczna ;)

Projekt truskawkowej torby bardzo mi się spodobał:

Wzory marinistyczne:

Gdybym miała takie ściereczki, pewnie szkoda by mi było ich używac ....

Co raz bardziej ulegam fascynacji różanym motywom....

 

I prosty, acz urokliwy pomysł:

czwartek, 04 sierpnia 2011
Troszkę się dzieje..

Rumiankowy "smile" już skończony. Wyprany, zawisł w oknie aby wyschnąć....

Jak juz wyschnie i go uprasuje to oczywiście dokonam należytej prezentacji :)

A skoro hafcik na finiszu postanowiłam wziąć się za bary z drutkami :) Akrylowa włóczka z "taniego sklepu"  w sam raz na wprawki :)

Umiem prawe i lewe oczka - może równe nie są, ale nie od razu Kraków zbudowano :) Będę ćwiczyć !!!

niedziela, 24 lipca 2011
Rumiankowy Smile ;)

Pokażę koleją wakacyjno - urlopową pracę.  Hafcik jest bardzo ciekawy, łączy w sobie różne techniki haftu - dzięki temu obrazek ma rózne faktury i srtuktury ;) Jak to w zestawch firmy Dimension bywa :) Haftuje się go bardzo symatycznie, mimo że haftowanie na płócienku nadrukowanego schematu prosty nie jest. Zadziwjaące jest to, że sugerowane rogi krzyżyków nigdy nie wypadają między nitkami a na nitkach i trzeba nieco kombinować miejsc wkłucia igły....

Trzeba go jeszcze tylko skończyć :D

 

Wiem, że równiutko idealnie to nie jest......

sobota, 16 lipca 2011
Powrót i bolerko

Wróciliśmy z wakacji kilka dni temu. Od razu wpadłam w wir pracy - tej w "pracy" i w domu. Aż dziw bierze ile czworo ludzi potrafi zabrudzić ubrań w ciągu 15 dni..... ;) Ale nie o tym chciałam ;)

Zgodnie z planem na leżaku pod palmami miało powstać bolerko. I powstało. Proszę bardzo dowody :

 

Troche bałam się Virgini, nigdy z niej nie robiłam - ale jak sie okazuje jest całkiem fajna.  Na bolerko zużyłam ok 13 dkg nici. Prosta robótka z elementów ale efekt niezły :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 30
free counters